:: II wojna światowa :: Wojenne poczucie humoru »

- Humor i rysunki w prasie codziennej -

" KURIER WARSZAWSKI ;"

• Lisi Trop

Szumią lokale i kawiarnie,
Wszędzie jest pełno mowy o tem,
Czy sierp do swastyki się garnie,
Czy swastyka się wzmacnia młotem?

Bardzo się dziwią cudzoziemcy
I proszą światłych o wskazówki:
Czemu są z Trzeciej rzeszy Niemcy
U trzeciej międzynarodówki ?..

I jedno z tego dziś wynika
I jedno będzie znane potem,
Jak to niemiecka polityka
Lisim wciąż chadza.. Ribben.. tropem,
KARP.

• 

• Szaradka

Myśleli: Pociągniemy raz-drugiego,
Podwyższymy ceny, my od tego,
Pasożytów przecież jedna racja
Czyimś kosztem żyć, gdy sytuacja.

Nie wiedzieli jednak, że ich dwa-trzy
Rząd, po raz-trzeciej, jak się patrzy
Ich osadzi w Berezie, w obozie,
Więc pod wozem koza nie na wozie.

W kraju spokój, gdy się ludzkie hieny
Usunęło za kratę ze sceny.
(PASKARZ)

• 

• Oś (bajka)

Raz dwóch mechaników, gruntownie na wskroś
Swój plan przemyślawszy, zbudowało oś.

Oś był toczona pięknie, okrąglutka,
Lecz nie idealnie, bo znacznie krótka

Więc ktoś im podszepnął, bo chciał się przysłużyć ;
- By oś była dobra, trzeba ją wydłużyć.

Gdy już była dłuższa dwa razy bez mała
- stała się tak cienka, że się przełamała.
(Karp.)

• 

• Pożegnanie

Trudno o "Chwyty" już codziennie,
Żegnam was, mili przyjaciele.
Odchodzę zniknąć bezimiennie,
Wyższe mnie dziś wzywają cele...

Walczyć jest teraz naszą sprawą,
W zwycięstwo jej niezłomnie wierzę,
Żegnaj, zabawo i Warszawo !
Serwus, kochany mój "Kurjerze"!...

A to zabawna rzecz jest, która
Dzisiaj mnie jednak rozwesela:
Karabin lżejszy jest od pióra
I jakże pewniej, celniej, strzela...
Karp.


" NOWY DZIEŃ "

Do gubernatora Generalnego:
Pan się gubi w reprecji i dekretów stosie,
A ja pana dekrety mam głęboko w nosie !

Nr.366, 14 IX 1942 r.

• 

• Krakowiaczek Warszawski

A bo to my jacy-tacy,
Volksdeutsche - junacy,
Szaulisi - pętacy,
Ukraińcy, Łotysze,
Waleczni wojacy.

Wspomagamy szkopów,
Z dala od okopów,
Mordujemy starców, dzieci,
Wojujemy dzielnie w ghecie.

Nr.97, 1942 r.

• 

• Produkcja Niemiecka

Z żydów - mydła,
Z Polakow - proch,
Z Greków - powidła,
Z Serbów - groch.
Norwegów przetrzeć na masę,
Z Holendrów zrobić kiełbasę.
Olbrzymi, wspaniała praca -
Lecz zdechniecie
na tych ersatzach

Nr.349

" LIPA "

Hitler rozmawia z cadykiem z Góry Kalwarii :
- Wypuszczę cię na wolność, jeżeli odpowiesz na trzy pytania. Oto pierwsze: czy wygram wojnę ?
- Tak, wodzu
- Drugie : Czy urządzę Europę według mojego planu ?
- Trzecie i ostatnie: a skąd o tym wszystkim wiesz ?
- Z "Warschauer Zeitung", wodzu.

nr 2, 15 XI 1940 r.

• 

• W szkole włoskiej

- Powiedz mi Petro - pyta nauczyciel - co to jest wojna ?
- Przesuwanie w tył swoich pozycji - panie profesorze.

20.XII.1940 r. Nr.4

• 

• Nad Wisłą

- Antoś, nie wiesz co oznaczają te dwie literki "SS"?
- Wiem.
- ?
- Sukin Syny.

20.XII.1940 r. Nr.4

• 

• Orzeł i wróbel

Na niektórych naszych gmachach
Już germański orzeł wisi
ku wygodzie polskim wróblom
By gdzie miały robić si - si.

20.XII.1940 r. Nr.4

• 

• Dlaczego ?

Zapytano pewnego żyda: "Dlaczego z daleka już zdejmuje pan czapkę
przed Niemcem, zanim on jeszcze pana spostrzeże. Wystarczy się ukłonić
przy mijaniu..."
Na to żyd: - Pan się pyta? Przecież i u was jest taki zwyczaj, że jak się widzi nieboszczyka, to się zdejmuje czapkę.

20.XII.1940 r. Nr.4

• 

• Abecadło

Arka to był transportowiec,
Adolf, chciałbyś go mieć, powiedz?
Bomby służą do zabawy,
Berlin w niej nabiera wprawy.
Churchill z byle kim nie gada.
Całuj psa w nos! - odpowiada.
Dzwon jest głośny, bo jest pusty,
Duce - to mąż złotousty.
Ewa w raju jabłko zjadła.
Europa z byka spadła.
Flaki je się z tartym serem,
Frank jest naszym gów - ernerem,
Guza duce szukał w Grecji.
Grek zaś wali do Wenecji.
Hemoroidy to choroba
Hitler mi się nie podoba.

20.XII.1940 r. Nr.4

• 

• Z księgi przysłów polskich

Byłem ciekaw, co też pisze o Niemcu polskie przyslowie, więc otwieram księgę śmielej, patrzę, stoi w niej na czele, co napisał nasz tuziemiec: "A wal że go, bo to Niemiec!". Dalej ku nauce braci: "Niemcu służysz? Diabeł płaci!". Znalazłem też takie zdanie i zgadzam się szczerze na nie: "Dopóki świat będzie światem, nigdy Polak Niemca bratem!". Zaś na końcu i to było, co się przeczytało miło; rzekł tu widać człowiek wieszczy:"Dębczak trzeszczy, Niemiec wrzeszczy".

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• Spacer po Berlinie (nowa wersja)

Po Berlinie sobie tuptam
Patrzę trup tu, patrzę trup tam.
Ginie sporo Herrenvolku
Od angielskich bomb i od kul.
Myśląc: dobry führer dał nam
Znów kawałek Lebensraumu
Teraz odpoczniemy sobie
W ciasnym, ale własnym grobie.

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• Z raportów do sztabu niemieckiego

...Z samolotów wysłanych na rekonesans w kierunku Londynu nie powrócił ani jeden. Zatem cel rekonesansu został całkowicie osiągnięty, gdyż przekonaliśmy się, że nieprzyjacie posiada obiekty wojskowe właśnie w kierunku, w którym wysłano samoloty. Podpisano Hauptman Otto Strauss.

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• Piosenka

Śpij kochanie...
Hitler Europy nie dostanie.
Ciocia Grecja siłę ma,
A wuj Anglik pomoc da -
Wkrótce przyjdzie U.S.A.

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• Dobra koniunktura

Dziadowi siedzącemu pod kościołem młoda dziewczyna przynosi obiad
Dziad po zjedzeniu połowy zapakował resztę i mówi:
- A teraz niech no Agata zaniesie obiad pani - siedzi pod Kapucynami.

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• Kolenda na nutę : Dzisiaj w Betlejem...

Dzisiaj z Londynu (2 razy)
Nadeszła nowina:
1000 bombowców (2 razy)
Jedzie do Berlinia.
Berlin się pali !
Hamburg się wali !
Hitler się wścieka
Göring ucieka...
Polacy śpiewają, bombami rzucają
Cuda - cuda wyprawiają.
Hej Kolenda - Kolenda...

5.II.1941 r. Nr.5

• 

• W tramwaju

Między przedziałem dla Niemców a "częścią polską" pierwszego wozu wsparty o barierkę stoi jakiś zażywny jegomość. Tramwaj jedzie nierówno, od silnych wstrząsów pasażer chwieje się w przód, w tyłu. Wreście głośno wzywa konduktora:
- Panie konduktorze, niech pan powie motorniczemu żeby tak nie rzucał tym tramwajem, bo się jeszcze Generalna Gubernia od Reichu oderwie.

5.II.1941 r. Nr.5

" ANEGDOTA I DOWCIP WOJENNY "

Spotykają sie Hitler z Mussolinim:
- Co tam u ciebie, Benito, w tej Afryce tak słabo ?
- Bo widzisz, my przyzwyczajeni jesteśmy do wody, a tu piasek i piasek... Ale dlaczego, Adolfie, jeszcze nie zająłeś Anglii ?
- Bo widzisz, my Niemcy przyzwyczajeni jesteśmy do ziemi, a tu wokoło woda i woda.

Warszawa 1943 r.

• 

• Rozmowa w Gestapo

Jak to, więc wy, Polacy, nie życzycie sobie,
aby Niemcy pozostali w Polsce na stałe ?
- Owszem, nawet bardzo... tylko trzy metry pod ziemia.

" MOSKIT "

Na wojence jak to ładnie -
Ugrzązł Hitler butem w bagnie,
Lecz pomyślał, że nierównie
Gorzej byłoby mu w... wodzie.
Na to mruknął ktoś na stronie:
Co ma wisieć, nie utonie!

Warszawa 16 X 1943 r.

"ŚMIERĆ W KAJDANACH "

• O Niemcach

To uwydatnia się tylko w tym żarcie,
Bo to przechodzi ludzkie pojęcie,
My kochamy, Szkopow za-wzięcie,
I oni nas - za-żarcie.

• 

• Na kartki

W ogonku przed sklepem rozdzielczym
produktów na kartki żywnościowe stoi Antek.Nadchodzi Franek
- Co ty tu robisz? - pyta przyjaciel.
- Widzisz przecież. Mam wykupić żywność na kartki.
- No dobrze, ale w takim razie dlaczego trzymasz nocnik ?
- No bo jak g... dadzą...

Warszawa 1946 r.

" BIAŁY KOŃ "

• Ochotnik niewypał

Na emigracji jeden Polak spotyka drugiego.
- Jak to, ty tu ? Zapisałeś się przecież na żywą torpdę.
- Tak, ale widzisz, ja jestem niewypał.

" WARSZAWSKI DOWCIP W WALCE "

• Piosenka uliczna na melodie kujawiaczka

Czego ty Hitlerze
wciąż pod Moskwą stoisz ?
Czy na Włoch czekasz,
czy się Ruska boisz ?
- Na Włocha nie czekam,
Ruska się nie boję.
D...mi przymarzła,
więc pod Moskwą stoję...

• 

W czasie, kiedy ważyły się losy
Stalingradu, Anglik, Amerykanin i Rosjanin
toczą dyskusję nad tym, jakie jest największe
miasto na świecie.
- Londyn, bo posiada siedem milionów mieszkańców.
- New York, bo ma 10 milionów.
- Stalingrad - odpowiada Rosjanin
- bo od przedmieścia do przedmieścia
idzie się ponad sto dni.

• 

W tramwaju. Potworny tłok. W przejściu
staneła kobieta z bańkami.
Przeciskający się pasażer woła:
- Cóż pani tak staneła jak Hitler pod Stalingradem.

• 

Gazeciarze krzyczeli: - Wielkie
sukcesy pod Stalingradem!
Zdobyte dwa pokoje z kuchnią!

Warszawa 1946

" LUŹNA KARTKA "

• Piosenka o szczupaku

Wszystkie rybki spią w jeziorze,
plum, plum, plum,
Szczupak Adolf spać nie może,
dum, dum, dum.
Choć po sutej jest wieczerzy,
rym, rym, rym,
Ale mu na sercu leży
Krym, Krym, Krym.
A czy może się pocieszyć
tym, tym, tym,
Że się oddać trzeba spieszyć
Rzym, Rzym, Rzym.
Zwycięstw, których potrzebuje,
brak, brak, brak,
Toteż biedny lamentuje
tak, tak, tak.
Ach ten bóg mój jest niedbały,
cham, cham, cham.
Ja mu rzucę wnet ten cały
kram, kram, kram.
Nie becz, rabie, czarta papo,
pa, pa, pa,
Będziesz w piekle miał gestapo,
ha, ha, ha !

" KURIER "

• Rozmowa konspiracyjna

Telefon.
- Hallo ?
- Czy mogę mówić z Jerzym ?
- A kto mówi ?
- Józef ?
- Co za Józef ?
- Ten, co był Anonim.
- Aha !... Dobrze... Franiu ! - rozlega
się wołanie - pan Ksawery prosi cię do telefonu.
Wezwany bierze słuchawkę.
- Czy przyszła już marmolada ?
Jeśli tak, zapakuj w kopertę i roześlij.

1943 r.

" MUCHA "

• A gdy godzina uderzy...

A gdy godzina uderzy,
Że każą Niemców prać,
Z dalekiej runę rubieży,
Ile sił w piersi mi stać !

Jednej nie stracę minuty,
Gdy dadzą bitewny znak,
Karabin stalą okuty,
Pochwycę, naboje w sak !

Z duszą radością przejętą,
Dumny, jak rycerz, jak król,
W czerń naszych wrogów przeklętą,
Słać będę zapasy kul.

Którego Szwaba położę,
Ku niebu uczynię gest,
Dziękując: - O wielki Boże,
Jakiś miłościw Ty jest.

I błagać będę Wszechmocny,
Ile zostanie mi tchu,
Bym mógł z ognistej swej procy,
Powalić wrogów choć stu.

A potem jeżeli zginę,
Gdy setny wykonam czyn,
Rad będę w śmierci godzinę.,
Żem dobry Polski był syn

• 

• Ostrzeżenie dla Hitlera

Siedź w Berlinie i bądź zdrów,
Nie damy ci naszych krów,
Ani nafty, ani stali,
Tego w Polsce by nie dali,
Gdańsk i Gdynia nie Kłajpeda,
Polska skarbów tych ci nie da.
Kto jest Polski prawym synem,
Ten pokaże mężnym czynem,
Kto chce wolnym w Polsce żyć,
Bez pardonu będzie bić.
Nie zrobi nam Hitler nic,
Bo na czele Śmigły - Rydz.

• 

• A to nic innego...

- Słyszał pan, że oddajemy Hitlerowi "korytarz"?
- Co??
- A tak! Do odświeżenia, na olejno...

8.IX.1939 Nr.37

" WERINAJS "

• Gulasz polityczny

Żołnirze niemieccy mówią, że Goering po utracie
nóg, jest najszczęśliwszym człowiekie - nie będzie
musiał brać nóg za pas i wyrywać....
***
Goering wkłada spadochron. Łapie go na tem Hitler.
- Aresztować go - woła Hitler.
- Za co Adolfie - przecież mi mówiłeś, że w tym roku muszę wylądować w Angli.
***
Okłamałeś mnie - mówi Goering do Hitlera -
mówiłeś mi, że po wojnie postawisz mnie na nogi !...

• 

• Stary wyjadacz

- Po czem ty poznajesz, czy kura jest stara ?
- Po zębach.
- Co ty gadasz ? Kury nie mają zębów.
- Ale ja mam.

3.IX.1941 Nr.361

" POZOSTALI AUTORZY "

• M. Buczkowski

Stara kobiecina klęcząc przed konfesjonałem spowiada się:
- Bywa i tak, że kilka razy na dzień grzeszę. Jak tylko usłyszę samolot niemiecki, to wytrzymać nie mogę i przeklinam: A bodaj cię łobuzie, żebyś tak kark skręcił !
- O, to nie po katolicku, moje dziecko - odpowiada ksiądz. Tak nie można.
- Jakże, proszę księdza ? - oburza się penitentka.
- Trzeba mówić: Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie...

"Warszawski dowcip w walce 1939 - 1944" W-wa 1947

• 

Ilu królów będzie po wojnie ?
- Dziesięciu.
- ?
- Czterech w kartach, trzech w kalendarzu, dwóch w szachach i król angielski.

"Warszawski dowcip w walce", Gebethner i Wolff,Warszawa 1946.

• 

• G. Załęski

Po zajęciu Warszawy Hitler szuka odpowiedniego miejsca dla pomnik dla siebie. Usiadł na cokole Chopina, ale koło Łazienek pusto, nie ma komu go podziwiać. Poszedł na Nowy Świat, proponuje Kopernikowi, żeby zeszedł z cokołu. Kopernik na to : - Ani myślę, przecież zrobiliście ze mnie Volksdeutscha. Idzie więc do króla Zygmunta i chce go zepchnąc z kolumny. Zygmunt uśmiech się dobrotliwie.
- Ja ci nie radzę, Adolfie. Widoków żadnych, bo zamek spalony, od Wisły wieje, no i jak ty się tu utrzymasz, skoro krzyż złamany. Idż lepiej do Mickiewicza, tam codziennie leżą świeże kwiaty. Mickiewicz ochoczo schodzi z cokołu, głośno się zaśmiewając. Hitler staje w bohaterskiej pozie, poprawia się raz i drugi spoglądając na śmiejącego się do rozpuku Mickiewicza, w końcu, zirytowany, tupie noga.
- Powiedzże wreszcie, z czego się śmiejesz, bo wezwę gestapo !
- Zejdź z cokołu i przeczytaj, co tu jest napisane. Hitle schyla się i czyta :
- Twórcy "Dziadów" - Naród.

"Satyra w konspiracji" MON 1958 s.199

• 

Depesza

Depesza Mussoliniego do Hitlera po niepowodzeniach w Albanii:
Caro Amico,
Per Greco bandito
Dupo obito
Tutto perdito
Finito-Benito.

Gdy Hitler nie odpowiedział, Mussolini zadepeszował:
Ratuj cholero,
Adolfo Hitlero,
Tutto perdito
Bandito.

Odpowiedź Hitlera na depeszę Mussoliniego:
Nic nie pomoże,
Wystawiaj puppo w morze.

Hitler do Mussoliniego :

Kochany Benito,
Czy cię obito ?

Mussolini do Hitlera:
Nie udawaj Greka,
Ciebie też to czeka.

Mussolini do Hitlera:

Ratuj, Hitlerze - bo ja już leżę!

"Satyra w konspiracji" W-wa 1958

• 

Wigilia wojenna 1940

Nie będzie w tym roku Jasełek dla dzieci. Niemcy zabronili.
- Ale dlaczegóż ?
- Z powodu braku głównych aktorów.
- ?
- Pan Jezus w getcie, Matka Boska w Nazarecie, osioł w Rzymie, diabeł w Berlinie, trzej królowie w Londynie - nie ma komu występować.

"Satyra w konspiracji 1939-1944", MON 1958


•  Karol Günberg

Urywek rozmowy dwóch Niemców:
- Jeśli doniesie pan do gestapo, że opowiadam panu dowcipy o Hitlerze, to ja z kolei zadenoncjuję, że pan też opowiadał mi takie dowcipy. A żeby pana pogrążyć, to opowiem w gestapo, że ja się wcale z pańskich anegdot nie śmiałem.

"Hitler prywatnie", str. 135

• 

Hitler powiedział do Gobbelsa:
"Bądż pan spokojny, żaden kodeks
nie przewiduje

"Hitler prywatnie", str. 135

• 


Po nieudanej ofensywie lotniczej na Anglię Hitler wściekły wzywa rabina i pyta go o radę, jak przebyć Kanał La Manche.
- Tu pomóc może jedynie laska Mojżesza - brzmi odpowiedź.
- A nie wiesz przypadkiem, gdzie jej szukać ?
- W British Museum w Londynie.

"Hitler prywatnie", str. 135

•  Ludwik Straszewicz

W stolarniach warszawskiej Gestapo przeprowadziło bardzo szczegółowe rewizje. Niczego nie znaleziono. Okazało się, że szukali deski ratunku.

"Śmiech w kajdanach", Warszawa 1946. str.17

• 


Lotnik angielski powraca z lotu nad Niemcami. Jego zadaniem było zrzucanie skrzynki ulotek nad terytorium Rzeszy. Po wylądowaniu zdaje meldunek dowodcy:
- Niestety - mówi - kiedy miałem zacząć wyrzucać ulotki, skrzynia wymknęła mi się z rąk i spadła w całości razem ze swoją zawartością.
- Nieszczęsny - woła na to dowódca eskadry.
- Zrzuciłeś całą skrzynkę, przecież mogłeś kogoś zabić !

"Śmiech w kajdanach", Warszawa 1946. str.15

• 


Hitlera gnębi ciągle pytanie: Kto wygra wojnę ? Przypomniał sobie, że w dawnych czasach wróżono przy pomocy ptaków, na przykład według ilości kuknięć kukułki. Postanowił spróbować tego samego, ale że była jesień, więc zostały mu tylko wróble. Wyszedł tedy kanclerz do parku i pyta:
- Ptaszki, ptaszki, powiedzcie kto wygra wojnę ?
A wróble na to :
- Czer-czil-czer-czil-czer-czil.


•  Al. Maliszewski


Zawołanie

Kto ty jesteś ? - Volksedeutsch cwany.
Jaki znak twój ? - Krzyż złamany.
Kto cię stworzył ? - Zawierucha.
Co cię czeka ? - Gałąź sucha.

"Demokrata", 1943


•  Tomasz Wiatraczny (T. Hollender)


Metodą wojny dziką
przerazili Niemcy Anglików...
To sukces dla angielskiej strony...
Bo nikt mi nie zaprzeczy:
nie ma straszniejszej rzeczy
niż właśnie Anglik przestraszony

"Satyry i fraszki", 1943 r.

• 

Szczyt niemieckiego pesymizmu

Niektórzy Niemcy
są dziś niespokojni.
Przegraną wojnę
znieść byliby w stanie,
lecz boją się,
że po przegranej wojnie
Partia i Führer
przy władzy zostanie.


•  Z. Zawadzka


Pytania

Pytało ojca niewinne dziecię:
- Co to jest "Ausweiss", tato, powiedzcie ?
- "Ausweiss", to synku, taka cholera, co ją w łapankach żandarm rozdziera.
- Powiedz mi, tato, prosto i szczerze, taki "Bezugschein", co to za zwierzę ?
- To jest karteczka, moje kochanie, na to, co chciałbyś, a nie dostaniesz.
- Może mnie ojciec pouczyć raczy, jak to się słowo "Foks-Deutsch" tłumaczy ?
- Zaraz ci, dziecko, wyjaśnić spieszę: To taki Polak, co na psy zeszedł.
- Co mogą znaczyć, ach, powiedz, tato, dwa biale esy na czarnych szmatach ?
- Ci, co z takimi chodzą znakami, to są szubrawcy nad szubrawcami.
I jeszcze pyta młodę pacholę:
- Kto to jest Führer, jaką ma rolę ?
- Jego zadaniem, mój synku luby, Jest doprowadzić naród do zguby.
- Czemuż, ach czemuż, drogi mój ojcze, wszędzie jest wszystko tylko "Für Deutsche" ?
- Taki sam napis - pociesz się, mały diabły na piekle wymalowały.

"Moskit", nr 2/3

" POZOSTAŁE ANEGDOTY "

Weż Hitlera ciemne włosy
i Göringa tłusty brzuch,
Dodaj niski wzrost Goebbelsa,
Puść to wszystko razem w ruch
Co wyjdzie z tej brunatnej masy?
Szczytny typ nordyckiej rasy !

• 

Określenie charakteru narodowego:
- jeden Włoch: patriota; dwóch Włochów: demonstracja;
trzech Włochów: defetyzm;
- jeden Francuz: dowcip; dwóch Francuzów: miłość; trzech Francuzów: rewolucja;
- jedne Niemiec: poeta; dwóch Niemców: organizacja; trzech Niemców: wojna.


• 


Rok 1940. W okupowanym przez Zwiążek Radziecki Wilnie
Czerwonoarmista zagaduje do przechodnia, Polaka.
Prycha przy tym pogardliwie:
- Tu, w tej wasze Polsze, to żadnej kultury nie ma!
Kościołów sto, bibliotek czterdzieści, a odwszawialni ani jednej.
Co za dzicz !

" RYSUNKI "

- Kliknij by powiększyć :