:: Wycieczkowo :: Województwo Małopolskie »

:: O województwie
Powierzchnia województwa małopolskiego wynosi 15 144 km², obejmuje część Wyżyny Małopolskiej, Podgórza Podkarpackiego, Beskidów Zachodnich, Beskidu Niskiego, Pienin i Tatr. Występuje tutaj bardzo zróżnicowany krajobraz, od doliny Wisły po najwyższe w Polsce góry. Całe województwo (za wyjątkiem Orawy) leży w dorzeczu Wisły. Do głównych rzek leżących na tym obszarze możemy zaliczyć: Wisłę, Skawę, Rabę, Dunajec z Popradem oraz Białą. Województwo posiada 43 naturalne jeziora wysokogórskie w Tatrach oraz kilka zbiorników sztucznych: na Dunajcu (Czorsztyn, Rożnów, Czchów), na Rabie (Dobczyce) i na Ropie (Klimkówka).
Zalesienie wynosi 29 % a największe kompleksy leśne znajdują się w Gorcach, Beskidzie Sądeckim i Żywieckim oraz w Tatrach. Reliktem podkarpackich puszcz jest Puszcza Niepołomicka.
Wędrując po Małopolsce znajdziemy również 5 parków narodowych: Babiogórski, Gorczański, Ojcowski, Pieniński i Tatrzański, a także część Magurskiego. Liczne parki krajobrazowe: Popradzki, Bielańsko-Tyniecki, Rudniański, Tenczyński, Dłubiański, Dolinki Krakowskie i część Orlich Gniazd.

Na terenie województwa mieszkało tu słowniańskie plemie Wiślan. Od 1038 roku do 1596 Kraków był stolicą Polski. W 1364 roku Kazimierz Wielki założył pierwszy w Polsce Uniwersytet (Akademia Krakowska później Uniwersytet Jagieloński). W latach 1815-1846 Kraków był Wolnym Miastem (Rzeczpospolita Krakowska). W XIX w. rozwinęły się małopolskie uzdrowiska, głównie Krynica i Szczawnica. W okresie autonomii galicyjskiej (1897-1914) Kraków stał się duchową stolicą Polski, w której rozwijało się życie kulturalne oraz naukowe. W 1910 roku odsłonięcie pomnika grunwaldzkiego w Krakowie rozbudziło nastroje patriotyczne w trzech zaborach. W 1914 roku z Krakowa wyruszyły w bój Legiony Piłsudzkiego. Podczas II wojny światowej Kraków był stolicą Generalnej Guberni, a w Oświęcim dzialał największy hitlerowski obóz koncentracyjny. Największym zespołem zabytków jest Kraków, wpisany razem z Wieliczką na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Województwo ma charakter przemysłowo-rolniczy. Cechuje się największym w kraju rozdrobnieniem gospodarstw rolnych. Główne ośrodki przemysłowe to : Kraków. Tarnów, Nowy Sącz, Oświęcim, Kęty, Olkusz, Chrzanów, Trzebinia. W Krakowie, naukowym centrum województwa są liczne uczelnie: Uniwersytet Jagielloński, Akademia Górniczo-Hutnicza, Akademia Ekonomiczna, Politechnika Krakowska, Akademia Sztuk Pięknych i wiele innych.

:: Pustelnia Bł.Salomei w Grodzisku koło Skały ::

Jeden z najciekawszych zespołów architektoniczno - Krajobrazowych drugiej połowy XVII wieku, swą historią sięgający średniowiecza. Już pod koniec lat dwudziestych XIII stulecia, na wzniosłej skale jurajskiej wzniesiono warowny gród. Został on zniszczony przez Konrada Mazowieckiego w czasie walk, o tron krakowski. W 1257 r., do zrujnowanego grodu przybyły siostry klaryski. Powstał klasztor, który funkcjonował do początku XIV w. Tutaj żyła i umarła w 1268 roku w opinii świętości Bł. Salomea Piastówna - córka Leszka Białego, wdowa po Kolomanie królu halickim. W roku 1642 biskup krakowski Mikołaj Oborski poświęcił w Grodzisku nową kaplicę p.w. Wniebowzięcia NMP. Natomiast w drugiej połowie XVII w. ks. Sebastian Piskorski, profesor i rektor Akademii Krakowskiej, zrealizował niezwykle interesujące barokowe założenie architektoniczne. Jest ono bogate w treści ideowe; chwała Najświętszej Maryi Panny i jej wiernej słuźebnicy Salomei oraz podkreślenie wartości modlitwy i pokuty jako drogi człowieka do Boga. W jedną spójną całość łączą się tutaj i zachwycają przyroda oraz architektura. Dziś po wiekach fascynującej historii Pustelnia Bł.Salomei należy do Diecezji Kieleckiej. Jest to punkt postoju na szlaku Orlich Gniazd i miejsce, w którym ludzie - głównie młodzi - poszukują kontaktu z Bogiem. Wspaniałe barokowe założenie, zwane Pustelnią Błogosławionej Salomei w Grodzisku, jest zapewne najoryginalniejszym z zespołów architektoniczno - krajobrazowych drugiej połowy XVII w. w naszym kraju. Historia zaczyna się jednak już w epoce wczesnego średniowiecza. Około 1228 roku na wyniosłej skale jurajskiej dominującej nad doliną Prądnika książe Henryk Brodaty - władający Śląskiem, a dążący do zjednocznia rozbitego na dzielnice Królestwa Polskiego - wzniósł warowny gród, od którego bierze się nazwa miejsca: Grodzisko. Gród ten został zniszczony przez Konrada Mazowieckiego w czasie walk o tron krakowski. Zrujnowane Grodzisko przeszło w 1257 r., w ręce Klarysek, przeniesionych tu z Zawiechostu nad Wisłą, ze względu na niebezpieczeństwo najazdów litewskich i tatarskich. Jedną z sióstr była księżna Salomea, siostra Bolesława Wstydliwego, wdowa po Kolomanie królu halickim, z w węgierskiego rodu Arpadów. Przeniesienie klasztoru potwierdził papież Aleksander IV, w którego bulli, pojawia się po raz pierwszy łacińska nazwa miejsca: Lapis Sanctae Mariae (Skała Świętej Marii) oraz wzmianka o odpustach dla odwiedzających kościół pod wezwaniem Świętej. W dokumentach wspomniana też była kaplica p.w.Św.Marii Magdaleny w tutejszym klasztorze.
17 listopada 1268 r., w Grodzisku zmarła in odore sanctitatis (w opinii świętości) księżna Salomea. W następnym roku jej doczesne szczątki przeniesiono do Krakowa i pochowano w Kościele Braci Franciszkanów. W kilkadziesiąt lat poźniej do Krakowa przeniosły się równieź Klaryski, które osiadły przy kościele św.Andrzeja. Grodzisko pozostawało nadal w ich rękach, ale opustoszało na okres trzech z górą stuleci.
Wzrost zainteresowania osobą księżnej Salomei, a przy okazji także Grodziskiem, następuje w epoce kontrreformacji, od lat dwudziestych XVIIw., wraz z rozpoczynającym się procesie beatyfikacyjnym królowej haliskiej. W tym czasie w Grodzisku postawiono kaplice, jako wotum za ocalenie miasta Skały od zarazy. W roku 1642 biskup pomocniczy krakowski Mikołaj Oborski poświęca w Grodzisku nową kaplicę p.w. Wzniebowzięcia N.P.Marii. Ufundowały ją krakowskie Klaryski, przede wszystkim zaś ówczesna ksieni Eufrozyna Sieniawska. W drugiej połowie XVII stulecia miejsce to służyło jako pustelnia: zamieszkiwał tam - do swojej śmierci w r.1674 - oboźny polny koronny - Aleksander Soboniewski. W r.1676 miejscem tym zainteresował się spowiednik Klarysek krakowskich i ich opiekun, wybitny krakowski duchowny, ks. Sebastian Piskorski, poeta polsko i łacińskojęzyczny, pisarz, teolog, absolwent rzymskiego Uniwersytetu Sapienza, profesor oraz rektor Akademii Krakowskiej, dzisiejszego Uniwersytetu Jagiellońskiego, jak równieź wychowawca synów Jana III Sobieskiego. Człowiek ten poważnie i głęboko interesował się sztuką, a jego największym dokonaniem jako mecenasa, było wzniesienie i ozdobienie kolegiaty akademickiej Św. Anny w Krakowie - znamienitego dzieła sztuki dojrzałego baroku w tym mieście. W ciągu blisko trzydziestu lat ks. Piskorski wzniósł w Grodzisku, za pieniądze Klarysek i własne, niezwykle interesujące założenie architetktoniczno - krajobrazowe, zrealizowane w myśl złożonego programu ideowego, jaki w tym celu opracował. Autorem większości zachowanych tam rzeźb, był krakowski kamieniarz, rzeźbiarz i przedsiębiorca - Kazimierz Kaliski, współpracujący z ks. Piskorskim i z Baltazarem Fontaną, w dekoracji kościoła Św. Anny.
Tak więc wspólnym dziełem teologa ks. profesora Sebastiana Piskorskiego i rzeźbiarza Kazimierza Kaliskiego jest Pustelnia Błogosławionej Salomei: wartościowa kompozycja sakralna. Pustelnia w Grodzisku składa się z trzech zasadniczych trzonów, zestawionych w miejscu o naturalnej dramaturgii i wyjątkowym pięknie. W jedną spójną całość łączy się tutaj zachwycająca przyroda.
Pierwszym z elementów jest zespół otoczony kamiennym murem cmentarnym a w nim: kościół Wniebowzięcia Marii z plastycznym Ogrójcem, wysoka Kolumna Błogosławionej Salomei i tzw. Dom kapelana Mur posiada trzy bramy , w tym dwie na jednej wspólnej osi. Na niej od południa, już poza murem znajdowała się tzw. Tęcza: sztuczna skała z niezachowaną figurą Chrystusa biczowanego. Mur zaś zdobią pełno plastyczne rzeźby z przedstawieniami osób związanych z księżną Salomeą i z Grodziskiem . Są to: jej brat Bolesław Wstydliwy , i bratowa - Kunegunda - św. Kinga, mąż Salomei - król halicki Koloman, poległy w bitwie z Tatarami oraz św. Jadwiga Śląska i jej mąż książę Henryk Brodaty. Były to trzy żyjące w XII wieku pary małżeńskie - świetlany wzór dla chrześcijańskich małżonków wielu następujących stuleci. Warto dodać, że figura księcia Henryka jest znacznie starsza od pozostałych i reprezentuje wyższą klasę artystyczną. Wykonana została w roku 1528 w warsztacie Bartłomieja Berrecciego, z przeznaczeniem do Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, jako przedstawienie biblijne Króla Dawida (miała ona stać na zewnątrz, wraz z zaginioną figurą Judyty). Jest to więc cenne dzieło włoskiego renesansu w jego krakowskiej odmianie, obecnie oryginał znajduje się w Muzeum Wawelskim w Krakowie. Na kolumnie i pod wspomnianymi figurami widać zegary słoneczne.
Na człon drugi założenia składają się trzy sztuczne groty - kaplice, mieszczące się w jednym budynku: Jaskinia św. Marii Magdaleny, Pusty grób i Jaskinia św. Jana Chrzciciela. Przed budynkiem, pośród niewielkiego dziedzińca, kiedyś obwiedzionego murem (rozebranym w 1910r.), widnieje okazały monument , a mianowice słóń ze strzelistym obeliskiem na grzbiecie. Jest to - czytelny dla ludzi czasów kontrreformacji, ujęty w kategoriach symbolicznych - pomników cnót Marii - Niepokalanie Poczętej Matki Bożej, królowej nieba i ziemi. Trzecim trzonem założenia jest położony niżej mały taras, na którym stoi domek będący swego rodzaju rekonstrukcją pustelni księżnej Salomei. Pustelnia ta przedstawiona została jako miejsce spotkania ludzkiej duszy z Bogiem. Schodzi się tam po szerokich, miękko poprowadzonych schodach, nazwanych przez ks. Piskorskiego stopniami różańcowymi.
Grodzisko koło Skały - zapomniane jakby w czasach oświecenia - stało się przedmiotem zainteresowania krakowian oraz turystów z bliższych i dalszych stron w epoce romantyzmu, a szczególnie za czasów Rzeczypospolitej Krakowskiej (1815 - 46). Odwiedzano je wówczas, wraz z całą malowniczą i tajemniczą Doliną Prądnika, stanowiącą kwintesencję rodzimego pejzażu, a zarazem zbiór cennych pamiątek historycznych po utraconej Ojczyźnie. Barokowa Pustelnia Błogosławionej Salomeii w Grodzisku przetrwała i czasy zapomnienia i okresowe "najazdy" turystów. Dziś, po wiekach fascynującej historii, miejsce należące do Diecezji Kieleckiej, stanowi zarówno punkt docelowy licznych wycieczek, jak i miejsce, w którym ludzie - głównie młodzi - poszukują kontaktu z Bogiem - prawdziwym twórcą wszelkiego piękna, jak i wewnętrznej harmonii, której wzorem może być i natura i sztuka. Grodzisko wita przybywających tutaj bardzo zachowanymi wałami kamienno - glinianymi o półkolistym kształcie z suchą już dziś fosą oraz dużymi fragmentami starych zamkowych murów. Trwa też zapoczątkowany przed kilku laty proces przywracania założeniu jego dawnej czytelności oraz estetycznych i artystycznych walorów. Proces ten powinien być kontynuowany i godzien jest wszech miar poparcia.

:: Pustynia Błędowska - "Polska Sahara" ::

Pustynia Błędowska zwana też ''Polską Saharą'' jest największym w Polsce a zarazem największym w Europie obszarem występowania piasków śródlądowych, pochodzenia fluwioglacjalnego. Popularyzatorsko uważana za '' jedyną naturalną pustynie w Europie.
Pustynia zajmuje obszar około 32 km² leżący na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej. Graniczy bezpośrednio z Górnośląskim Okręgiem Przemysłowym. Rozciąga się od dzielnicy Dąbrowy Górniczej - Błędowa na zachodzie do gminy Klucze na wschodzie. Granicą północną pustyni jest wieś Chechło, a na południu graniczy z dużym obszarem leśnym. Długość pustyni wynosi około 10 km, a szerokość do 4 km. Przez pustynie przepływa rzeka Biała Przemsza.

Pustynia Błędowska podzielona jest na dwie nierówne części: mniejszą, północną i większą południową. Obie są odzielone glęboką doliną Białej Przemszy - ''Oazą Pustyni." Wiatr jest tu czynnikiem tworzącym "pustynny charakter". Tworzy różnorakie wydmy, wały brzeżne. Warunki bytowania dla roślin są tu trudne. Części pustyni różnią się między sobą nie tylko wielkością. Północna cześć jest terenem bardziej monotonnym, o deflacyjnym typie rzeźby. Wiatr wywiał ze znacznych obszarów tej powierzchni wielkie masy materiału piaszczystego. Utwory te zostały następnie osadzone w innym miejscu, głównie we fragmencie wschodnim. W przeciwieństwie do części północnej, część południowa odznacza się bardziej urozmaiconym i deflacyjnym typem rzeźby. Istnieje tu wiele form wypukłych.
Na pierwszy rzut oka krajobraz pustyni wydaje się dość monotonny. Bez wątpienia urozmaicenie wprowadzają tu stosunkowo niewielkie formy wydmowe oraz urokliwa dolina Białej Przemszy, która w porównaniu z okolicą posiada bogactwo flory i fauny.   Piaszczyste tereny pustyni należą do unikatowych w naszym kraju. Podobno jeszcze na początku wieku XX można było zaobserwować zjawiska miraży. Średnia głębokość piasków wynosi 17 - 20m. Piasek tworzą drobne ziarna kwarcowe; często trafiają się w nim okruchy skał wapiennych i wypreparowane skamieniałości jurajskie (gąbki, ramienionogi, małże). Liczne są także okruchy innych skał. Najczęściej są one przez piasek oszlifowane do połysku. Do atrakcji należą tzw. fulguryty, czyli grudki minerałów powstałe wskutek stopienia piasku przez pioruny. Dzisiaj zostało tylko 32km² obszaru pustyni z czego około jedna trzecia to piaski. Ich powierzchnia zmniejsza się sukcesywnie, ponieważ pustynia zarasta zasadzoną na przełomie lat 50 i 60 wierzbą kaspijską.


Teren Pustyni Błędowskiej był także wykorzystywany jako poligon wojskowy. W czasie I Wojny Światowej ćwiczył tu batalion uzupełniający piechoty legionowej z Częstochowy. Stacjonując w Chechle od 11 do 15 listopada 1914 roku, przez trzy dni ćwiczył intesywne ostre strzelania. Były to jedyne ćwiczenia całego batalionu przed bitwą pod Krzywopłotami. W okresie międzywojennym pustynie wykorzystywała do ćwiczeń piechota i artyleria armii Kraków oraz lotnicy z 2 pułku lotniczego z Krakowa. Hitlerowcy przekształcili całą pustynię w doświadczalny poligon lotniczy bazy Udetfeld pod Siewierzem. Luftwaffe wypróbowywała tu różne rodzaje broni m.in. wojenne pociski latające (v1), pociski rakietowe (WGR), bomby kasetowe itp. Z tego okresu, na południowej części pustyni, można zobaczyć żelbetowy schron obserwacyjny oraz murowany schron na Dąbrówce. Baza na Czubatce została wysadzona w powietrze przed ewakuacją załogi niemieckiej.
Także po wyzwoleniu pustynia wykorszystywana jest przez wojsko już od 1946 roku. Pierwsza była piechota ze środkami wsparcia, a po wywłaszczeniu w 1948 roku również lotnictwo myśliwskie. W tym okresie powstało stanowisko dowodzenia na Czubatce w Kluczach i schron obserwacyjny nad Białą Przemszą.
Wycieczka na Pustynię Błędowską w 1950 roku. Fot. Z. Twaróg

:: Puszcza Niepołomicka ::

Informacja

Puszcza Niepołomicka stanowi jedną z większych atrakcji turystycznych powiatu bocheńskiego, dla samego Krakowa, również jest miejscem letniego wypoczynku i weekendowych wypadów na łono natury. Dziś obszar puszczy obejmuje ok. 115 kilometrów kwadratowych i rozciąga się od Niepołomic do Bochni i Drwini. Pierwotnie puszcza ta zajmowała cały obszar Kotliny Nadwiślańskiej i ciągneła się aż po Sandomierz. Ten zwarty kompleks leśny jest atrakcyjny nie tylko dla miłośników wycieczek rowerowych czy myśliwych ale także dla miłośników przyrody (rezerwat żubrów, rzadkie okazy flory i fauny, leśne uroczyska) oraz entuzjastów długich spacerów. Sprzyjają temu liczne dorgi asfaltowe i dukty leśne przecinające puszcze wzdłuż i wszerz. W okolicach stanisławic do puszczy można wjechać w Damienicach, Proszówkach, Baczkowie, Mikluszowicach. Oprócz atrakcji przyrodniczych spotkamy tu wiele miejsc o ciekawej historii, sięgającej nieraz wiele stuleci wstecz. Pierwsza informacja o puszczy pochodzi z dokumentu z roku 1242, kiedy to nazywano ją "LAS KŁAJ". W 1393r. występuje już pod nazwą "LAS NIEPOŁOMICKI", a w 1441 r. użyto poraz pierwszy nazwy "PUSZCZA NIEPOŁOMICKA". Nazwa Niepołomicka pochodzi od staropolskiego słowa ''niepołomny'', co znaczyło coś twardego, niezniszczalnego. Przez cały okres dziejów Polski puszcza była własnością państwa - najpierw królów Polski (XIII - XVIII w.), a po rozbiorach przeszła na własność skarbu państwa. Długie wieki puszcza była znakomitym terenem łownym, z którego korzystali królowie polscy. Drogą zwaną ''Królewską'' udawali się na polowania w głąb puszczy m.in. królowie: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Zygmunt Stary, Stefan Batory, August II Sas. Polowano wtedy na grubą zwierzynę: niedźwiedzie, dziki, tury, łosie, jelenie, żubry, wilki. Puszcza też dostarczała drewna, a opiekę nad nią sprawowali wyznaczeni przez starostwo niepołomickie łowczy i leśniczy. Niestety w czasie zaborów Austriacy wycieli stary drzewostan, sadząc na to miejsce, szybko rosnący las sosnowy. Ogromne spustoszenia w drzewostanie poczynili również Niemcy, którzy drewno z puszczy wysyłali na fronty II wojny światowej. Właśnie okres II wojny światowej zaznaczył się walką na tych terenach, najpierw żołnierzy września 1939 r., a potem oddziałów partyzanckich. Wojna pozostawiła też po sobie mogiły żołnierzy polskich oraz zamordowanych źydów z Bochni i Niepołomic

Położenie

Puszcza Niepołomicka położona jest w zachodniej części Kotliny Sandomierskiej, ok. 20 km na wschód od Krakowa.

Poszyna

Legenda mówi, że nazwa tego miejsca pochodzi od tragicznego wypadku jaki miał mieć tu miejsce, w czasie jednego z polowań króla Zygmunta Starego. Król zażyczył sobie polowania na niedźwiedzia, którego ponoć sprowadzono specjalnie z lasów litewskich. W czasie łowów rozujszony niedźwiedz zaatakował m.in. królową Bonę, która będąc brzemienna spadła z konia i przedwcześnie urodziła. Dziecko umarło i zostało pochowane w kościele w Niepołomicach. Tak więc mówiono, że królowa pojechała do puszczy niejako "po syna", stąd dzisiejszna Poszyna. Tak naprawdę jednak ta leśna osada istniała już w 1365 r. - a więc jeszcze w czasach Kazimierza Wielkiego. Wielki entuzjasta łowów, jakim był Władysław Jagiełło, zlecił w 1394 r. cieśli Krupie budowę pałacu (dworu) i stajni dla koni królewskich w posynie. Wkrótce ta leśna osada się rozbudowała i stanowiła kwaterę dla królewskich polowań. Oprócz drewnianego dworu, była tam zagroda i pole, oraz tartak i młyn na potoku Traczówka. Przez blisko dwa stulecia traczami w Poszynie była rodzina Bochenków, o czym wspomina jeszcze lustracja królewska z 1736 r. Wg podań, niedaleko Poszyny znajduje się miejsce zwane "Na Zbóju", gdzie widoczne są tam ślady jak gdyby rowów, obwałowań i kopca. Tradycja przypisuje usypanie ich przez bandę zbójecką, która miała napadać i obrabowywać kupców, jadących śródleśną drogą.
Obecnie na Poszynie znajduje się rezerwat żubrów, do którego sprowadzono okazy z Puszczy Białowiejskiej. Żubry niepołomickie mają też domieszke krwi kaukaskiej. Niestety, te piękne zwierzęta można oglądać tylko za zezwoleniem służb leśnych ze specjalnej platformy widokowej.

Cmentarz wojenny na Osikówce

Niedaleko Poszyny, przy drodze do Stanisławic, położony jest niewielki cmentarz wojenny, na którym pochowano 52 żołnierzy z 5 Pułku Strzelców Podchalańskich. Żołnierze ci, pod dowództwem kapitana Edwarda Szymańskiego, polegli 10 września 1939 r. w zażartej walce z Niemcami. Żołnierze III batalionu 5 pułku strzelców podhalańskich walczyli początkowo pod dowództwem mjr. Janusza Rowińskiego i wchodzili w skład 156 pułku piechoty rezerwy z którym razem wyruszyli na obronę południowych rejonów Polski. Po walkach pod Wiśniową i Kasinką Małą pułk zostaje odcięty od reszty wojsk i w dniu 6 września jego dowódca płk. Walerian Młyniec podejmuje decyzje o jego podziale na 3 bataliony, które miały samodzielnie przebijać się przez linię frontu. Od 6 września 1939 roku III batalion wymykał się Niemcom i maszerował, by przebić się linią frontu i połączyć z walczącymi oddziałami Armii Kraków. 7 września batalion na cały dzień wszedł w lasy koło Cichawki , skąd z ciężkich karabinów maszynowych ostrzeliwał niemieckie kolumny pancerne poruszające się doliną Stradomki na drodze Łapanów - Kamyk. Rowiński podejmuj decyzję o częściowej redukcji batalionu i jego przebicu się do Puszczy Niepołomickiej. Batalion aby uniknąć spotkania z wrogiem maszeruje nocą, a w dzień odpoczywa ukryty w lasach. Żołnierze są bardzo zmęczeni i głodni, niektórzy z gorączki i pragnienia piją wodę z rowów, co wywołuje biegunki i jeszcze większe osłabienie. Świtem 9 września batalion przeszedł w bród Rabę, między Kłajem a Stanisławicami (obok drużki dróżnika) wszedł do Puszczy i w rejonie Poszyny stanął na biwak. Wystawiono posterunki ubezpieczające i patrole, a reszta batalionu ułożyła się do odpoczynku susząc przemoczone mundury. Biwakujący oddział wypatrzył pracownik tartaku w Kłaju (późniejszy volkdeutsh) Jakub Mattern i doniósł o tym Niemcom.
Niemcy wyczerpująco poinformowani przez zdrajcę o miejscu postoju batalionu, lokalizacji, ubezpieczeniu i przejezdności dróg leśnych szybko zorganizowali obławę ściągając z całej okolicy wszystkie dostępne oddziały i tworząc grupę, która ilością żołnierzy kilkakrotnie przewyższała siły polskiego batalionu. Grupą dowodził Robert Koch. Nim wróg rozpoczął akcję, wysłał na zwiad 11 - osobowy oddział konny, który j natknął się na polski patrol. Wywiązała się bardzo krótka i intensywna walka w wyniku której zwiad został zlikwidowany. Około godziny 14 oddziały wroga podeszły w okolice oddziałów ubezpieczających i równocześnie ze wszystkich stron zaatakowały je niszcząc niektóre, a inne spędzając z pozycji. Żołnierze wyrwani ze snu nagłym atakiem z początku wpadli w panikę, lecz szybko otrząsneli się z zaskoczenia i z okrzykiem "hurra" uderzyli na okrążających ich Niemców, by wydostać się z okrążenia. Mimo swej determinacji dzielni podhalańczycy nie mieli żadnych szans w tej walce; na drogach i duktach leśnych stały czołgi i samochody pancerne, których nie było czym zniszczyć, cały teren otoczony był niemieckimi żołnierzami, na każdej ścieżce stał ckm, nad lasem latał samolot, który przekazywał informacje o przebiegu walk i wspierał ogniem walczące oddziały. Po nieudanym szturmie żołnierze podzielili się na małe grupki i rozproszyli się po okolicy próbując tym sposobem przeniknąć, bądź przebić się przez pierścień okrążenia. Teraz walka toczyła się już w całym lesie, często dochodziło do walki wręcz. Pod wieczór walka ustała i poszczególne oddziały wroga zaczęły wychodzić z lasu co wydawało się dziwne - Niemcy nie prowadzili jeńców. Następnego dnia okrutna prawda wyszła na jaw - niemieccy żołnierze rozwścieczeni poniesionymi staratami ( 50 - 70 poległych ) nie brali jeńców, a rannych żołnierzy polskich dobijali z broni palnej lub zakłuwali bagnetami.
Większość (56) jednak zgineła i na zawsze spoczeła w puszczańskim uroczysku zwanym "Osikówka" ( przy drodze leśnej Stanisławice - Poszyna).
Zbiorowy grób otoczony jest łańcuszkiem na słupkach, w głębi stoją trzy duże betonowe krzyże. Na największym umieszczona jest tablica z nawiskami 49 poległych żołnierzy. Nazwisk 3 żołnierzy nie udało się ustalić. Ciała czterech żołnierzy, którzy zostali odnalezieni poźniej, pochowano na cmentarzu w Cikowicach. Jeszcze przez kilka dni puszcza była otoczona przez Niemców, którzy wyłapywali rozproszonych żołnierzy.Część żołnierzy wyrwała się z rąk okrążenia i znalazła schronienie u okolicznej ludności, wielu żołnierzy przemycili z puszczy pracownicy leśni przebierając ich w ubrania cywilne, natomiast dowódca batalionu mjr Rowiński znalazł schronienie na plebani w Zabierzowie Bocheńskim. Dowódca 156 pprez. mjr Walerian Młyniec nie doczekawszy się w Bochni swoich żołnierzy podjął działania zmierzające do ich odnalezienia, próbował nawet kilka razy przedrzeć się przez linię frontu, lecz bezskutecznie. 8 września zrozpaczony po stracie pułku dowódca popełnił samobójstwo. Żołnierze 156 pprez, którym udało się przeniknąć przez linię frontu dołączyli głównie do 202 pułku piechoty (ze sławnej 21 dywizji piechoty górskiej), z którym po ciężkich walkach polegli pod Zabiałą 16 września 1939 roku. Volksdeutch Jakub Mattern został skazany za zdradę na karę śmierci wyrokiem Sądu Polski Podziemnej i został rozstrzelany, przez oddział egzekucyjny Armii Krajowej w dniu 21 maja 1943 r.

Cmentarz żydowski w Baczkowie

W lesie na pograniczu Proszówek i Baczkowa znajdują się mogiły około 500 Żydów rozstrzelanych przez hitlerowców 25 sierpnia 1942 r. Ich śmierć była wynikiem likwidacji bocheńskiego getta w sierpniu tego samego roku. Dwa tysiące osób zdolnych do podróży załadowano do wagonów towarowych i wywieziono do obozu w Bełżcu. Pozostałych - głównie dzieci, ludzi starych i chorych, załadowano na ciężarówki i przewieziono do puszczy. Już kilka dni wcześniej Żydzi pod eskortą Niemców kopali doły - własne mogiły. Gdy rozpoczynali pracę, cyniczni Niemcy kazali im śpiewać :
Marszałek Śmigły - Rydz nie nauczył nas nic,
A Hitler złoty nauczył nas roboty
Po zabraniu ubrań i rzeczy należących do Żydów, Niemcy wykonali egzekucję, a serie z karabinów maszynowych długo tego dnia słyszeli mieszkańcy pobliskich Proszówek. Wg niektórych świadków, jeszcze przez kilka dni ziemia miała się ruszać na miejscu kaźni.
Dziś zbiorowy grób jest ogrodzony metalowym płotem, a w środku znajdują się trzy kamienne tablice z napisami polskimi i hebrajskimi. Mogiła jest nieco zapomniana i zniszczona, a można do niej dotrzeć leśną drogą od strony Damienic (za szlabanem skręcamy w prawo) lub od Baczkowa (za szlabnem skręcamy w lewo).

Zdjęcia

:: Stanisławice ::

STANISŁAWICE (dawniej Orłowiec), wieś położona w gminie Bochnia, na lewym brzegu Raby, południowym krańcu Puszczy Niepołomickiej. Stanisławice graniczą na zachodzie z Targowiskiem a na wschodzie z Damienicami i Cikowicami. Obszar wsi przecina linia kolejowa (Żelazna droga arcyksięcia Karola Ludwika) między Bochnią i Kłajem. Okolica równa, wzniesiona 201 m. n.p.m., gleba piaszczysta. W latach 80 - tych XIX wieku wieś zbudowana była "w ulicę". Liczyła 121 domów i 663 mieszkańców; 629 rzymsko - katolickiego wyznania i 4 izraelitów. Obszar większej posiadłości (rządowy) miał 13 mórg roli i 2514 mórg lasu. Posiadłość mniejsza 420 roli, 89 łąk i 125 mórg lasu. Wieś wymienia Długosz (L.B.III.9). Według reguł poboru powiatu krakowskiego z roku 1490 wieś Stanisławice w parafii Górka (Kościelnicka), miała 5 łanów. W roku 1581 we wsi Stanisławice (wówczas parafia Ruszcza) Wodzisławski płacił od 11½ łanów kmiecych, 6 zagród z rolą, 3 komorników bez bydła, 1 tkacz, 1 dudy, 3 kół młyńskich (Pawiński, Małop., 6, 443). W 1600 roku Stanisławice należą do starostwa niepołomickiego (Sulimierski, 1880, T. 11, s. 187). Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1397 roku, wieś figuruje tam pod dawną nazwą Orłowiec. 1 stycznia 2004 roku po 28 - letniej przerwie wieś została włączona w granice administracyjne gminy Bochnia.
Herb
W polu zielonym postać Św. Stanisława en face w czerwonym ornacie i infule i w białej albie. W lewej ręce trzymająca pastorał. U stóp Świętego półpostać Piotrowina bez odzienia, jakby skosem wychylająca się z grobu. Święty przedstawiony z właściwymi sobie artybutami. W biskupim stroju, z pastorałem i w obecności Piotrowina. Zielone tło sybolizuje las, w którym nocował w/g legendy.
Nazwa miejscowości
Nazwę wsi przyjęto na pamiątkę odpoczynku Św. Stanisława pod starymi dębami, ponieważ (jak podaje legenda) nie dano mu gościny we wsi.

Mapy

Satelitarna -

Mapa topograficzna -

Zdjęcia

:: Wysowa Zdrój ::

Miejscowość położona prawie u źródeł rzeki Ropy, znana z wód mineralnych o znakomitych własnościach leczniczych. Są to szczawy alkaliczno-słono-sodowe i alkaliczno-żelaziste, z dużą ilością chlorku sodu i kwasu węglowego, działające leczniczo na schorzenie przewodu pokarmowego, nerwicę i choroby kobiece. Wysowa założona została aktem królewskim w roku 1359 jako Słotwina i należała do Jana Gładysza. W 1416 r. znana już jako Wysowa była wioską posiadającą prawo składu win. Na lecznicze właściwości wód wysowskich zwrócił uwagę jeden z późniejszych jej właścicieli Maciej Lanckoroński już około 1775 r. Uzdrowiskiem była już w połowie XIX w. i o jej popularności świadczy fakt, że w 1890 roku roczna frekwencja kuracjuszy wynosiła 2 tys. osób. Okres międzywojenny był okresem spadku jej popularności.
W 1808 roku wybudowano pierwsze łazienki do kąpania się oraz powstal dom mieszkalny dla kuracjuszy z ośmioma pokojami. Jednak zły dojazd zniechęcał potencjalnych wczasowiczów do odwiedzenia tej miejscowości, dopiero kiedy zmodernizowano drogę od Ropy do Wysowej pod koniec XIX wieku, zwiększyła się ilość gości do 2000 kuracjuszy rocznie, a uzdrowisko nazwano "Meranem galicyjskim". Dopiero w 1959 roku utworzono uzdrowisko Wysowa, budując jednocześnie piękną szosę dojazdową.
Dziś w Wysowej, w malowniczo położonych sanatoriach, ośrodku nefrologicznym, domach wczasowych, pensjonatach, zakladzie przyrodoleczniczym kuracjusze leczą choroby układu trawienia, oddechowego i moczowego. W parku zdrojowym, z naturalnych źródeł próbują doskonałych wód mineralnych - głównie szczawiowych. W zakładzie przyrodoleczniczym pobierają zabiegi w zakresie kąpieli, inhalacji i masażu.
Chociaż Wysowa - Zdrój nie jest zbyt popularnym uzdrowiskiem w tym rejonie Małopolski, to jednak warto się tam wybrać i odpocząć. Szczególnym walorem tej miejscowości jest oddalenie od ruchliwych tras komunikacyjnych, brak w najbliższym sąsiedztwie zakładów przemysłowych oraz otaczające duże obszary zieleni, sprawiają że to miejsce ma swój urok oraz oryginalny charakter. Zwiedzając Wysową, możemy zobaczyć przepiękną Cerkiew z 1779 roku pod wezwaniem św.Michała, a obok niej rosnącą 400-letnią lipę drobnolistną - pomnik przyrody. Przy drodze w kierunku Huty Wysowskiej wybudowany został w latach 1936 - 39 wg. projektu Zdzisława Mączeńskiego nawiązujący stylem do budownictwa sakralnego Beskidu Niskiego, drewniany kościół pw. NMP. Charakterystycznym znakiem historii w krajobrazie Wysowej są cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej położone na terenach okręgów cmentarnych Źmigród i Limanowa, których kierownikiem był Dusan Jurkovic. Cmentarze te powstały po rozgrywającej się w dniach 2-5 maja 1915 roku największej bitwie na ziemiach polskich tzw. "Bitwie Gorlickiej".

:: Gorlice ::

Trzydziestotysięczne miasto Ziemi Gorlickiej. Jak podaje w "Kronice" M. Kromer, założone zostało w 1355 roku przez Dersława Karwacjana krakowskiego bankiera i kupca. Wkrótce stało się ośrodkiem kompleksu dóbr zwanego "państwem gorlickim". Powtórnie lokowane na prawie magdeburskim przez króla Władysława Jagiełłę w 1417 roku. Dzięki dogodnemu położeniu - przy trakcie handlowym - Gorlice od XV wieku były znanym ośrodkiem rzemieślniczo-handlowym. Od króla Aleksandra Jagielończyka miasto otrzymało w 1504 roku przywilej na dwa jarmarki rocznie. Słynęło z targów, na które przybywali kupcy z Krakowa, Nowego Sącza, Biecza a nawet węgierskiego wówczas Bardejowa. Handlowano płótnem, skórami, zbożem i winem.
W okresie reformacji Gorlice stały się znanym w Rzeczypospolitej ośrodkiem kalwinizmu. Tu właśnie 22 maja 1617 roku, odbyło się głośne w kraju kolokwium trzech wyznań-kalwinów, arian i katolików. W czasach "potopu" szwedzkiego, 2 maja 1657 roku podjazd wojsk księcia Siedmiogrodu Jerzego Rakoczego spalił znaczną część miasta, mordując jego mieszkańców. Dynamiczny rozwój miasta przypada na II połowę XVIII wieku. Gorlice, będące od 1772 r. jednym z miasteczek monarchii austriackiej, stały się znacznym ośrodkiem rzemieślniczo-handlowym. Słyneły z szewstwa, wyrobu płócień i sukna, cotygodniowych targów oraz dwunastu dorocznych jarmarków. W latach 1853-58 w Gorlicach żył i pracował Ignacy Łukasiewicz, aptekarz, wynalazca i konstruktor lampy naftowej. Wynalazek Łukasiewicza oraz odkryte w okolicach miasta obfite złoża ropy naftowej przyczyniły się do powstania przemysły naftowego.
Od 1860 roku w wyniku reformy administracyjnej w Gorlicach ulokowano władze powiatowe. Po wybudowaniu w 1883 roku fabryki sprzętu wiertniczego, a w 1885 r. rafinerii nafty, Gorlice stały się ważnym ośrodkiem miejskim i przemysłowym Galicji. Od 1887 do 1893 roku była tu siedziba Krajowego Towarzystwa Naftowego, a w latach 1882-86 ukazywało się pierwsze na świecie pismo naftowców "Górnik".
Rozwój miasta przerwał wybuch I wojny światowej. 2 maja 1915 r., rozpoczęła się tutaj wielka ofensywa wojsk państw centralnych przeciwko armii rosyjskiej, utrzymującej front karpacki. W jej wyniku Gorlice uległy całkowitemu zniszczeniu. Dziś ten wojenny dramat przypominają zabytkowe nekropolie żołnierskie licznie rozsiane na całej Ziemi Gorlickiej.
Historię bitwy pod Gorlicami poznać można w Muzeum Regionalnym PTTK im.I.Łukasiewicza, które mieści się w zabytkowym domu mieszczańskim, wzniesionym ok.1780 roku przy ul.Wąskiej.
Miasto które prawie całkowicie zostało zburzone w 1915 roku nie posiada zbyt wielu zabytków. Na uwagę zasługuję zespół zabytkowych kamieniczek w Rynku, zwłaszcza piękna empirowa elewacja kamienicy Artmińskich z końca XVIII w., przebudowanej w 1837 r. W najstarszej części ratusza miejskiego, pochodzącej z lat 1780-90, wielokrotnie przebudowanego, mieściła się apteka, którą prowadził znany z odkryć nad destylacją ropy naftowej, aptekarz i wynalazca Ignacy Łukasiewicz. Centralne miejsce w panoramie miasta zajmuje neorenesansowy kościół parafialny pod wezwaniem NMP, wybudowany w latach 1875-92 według projektu Mariana Feliksa Pavoniego. Odbudowany po zniszczeniu miasta, posiada niezwykle starannie zagospodarowane otoczenie, a także wspaniałe wnętrze utrzymane w stylu klasycznym włoskiego renesansu. Swoistą metryką miasta jest również usytuowany na stromej skarpie, okazale prezentujący się Dwór Karwacjanów, siedziba założycieli i właścicieli miasta. Budowla w stylu Renesansu wzniesiona została w XV wieku. Wielokrotnie przebudywana i odbudowywana do roku 1915, kiedy prawie całkowicie zburzona w wyniku ostrzału artyleryjskiego, została odbudowana po II wojnie światowej. Gorlice posiadają również, jeden z najstarszych polskich parków miejskich związany z nazwiskiem jego założyciela, Wojciecha Biechońskiego, burmistrza Gorlic, powstańca styczniowego - członka Rządu Narodowego. Unikalnym zabytkiem jest także 200 - letni miejski cmentarz parafialny, świadek tragicznych wydarzeń roku 1915. Na szczycie Góry Cmentarnej przypomina miastu jego zagładę główna nekropolia operacji gorlickiej, cmentarz wojenny nr: 91, kryjący szczątki ponad 800 poległych żołnierzy.

:: Biecz ::

Miasteczko unikalne pod względem architektonicznym, częściowo zachowane w oryginalnym średniowiecznym kształcie. Pierwsze zmianki o nim odnajdujemy w katalogu biskupów krakowskich pod rokiem 1023. "Rocznik Świętokrzyski" wspomina o kościele parafialnym w Bieczu w 1079 r. W XII w. istniała już kasztelnia biecka. Miasto o bogatej i dramatycznej historii, w czasach świetności jedno z największych w średniowiecznej Polsce. Jako miasto królewskie wielokrotnie gościło królów polskich i było miejscem ważnych historycznych wydarzeń. Prawa miejskie otrzymał Biecz w 1257 roku, zaś na prawie magdeburskim został lokowany w 1363 r. przez Kazimierza Wielkiego. W 1228 roku na zamku bieckim został potwierdzony akt sprowadzający Krzyżaków do Polski. W Bieczu zastanawiał się Władysław Łokietek nad przeniesieniem stolicy Polski z Krakowa do Biecza. Wielokrotnie przebywał tutaj król Kazimierz Wielki. Częstym gościem była także królowa Jadwiga, która w 1395 r. ufundowała w mieście szpital dla ubogich. Aż 16 razy podejmowano w Bieczu Władysława Jagiełłę. Tu zaręczył się z Anną Cylejską, wnuczką Kazimierza Wielkiego. W Bieczu przebywali również królowie Władysław Wareńczyk oraz Jan Kazimierz.
Przez wieki Biecz był strażnicą poludniowych rubieży polski, jednym z najlepiej ufortyfikowanych miast, od 2 poł. XIV w. do 1783 r. - stolicą powiatu. Miasto posiadało sąd grodzki i ziemski, prawo miecza. To właśnie w Bieczu sądzono, torturowano i ścinano mieczem beskidników - zbójników grabiących kupców na pograniczu polsko-węgierskim. Dzięki położeniu na skrzyżowaniu starych szlaków handlowych ze Śląska, poprzez Kraków na Węgry i Ruś, tutejsi kupcy prowadzili handel winem, solą, suknem i płótnem. Już od XIV w. Biecz słynął z rzemiosła, głównie sukiennictwa, w XVI w. posiadał prawo składu. Na bieckim rynku odbywały się trzy doroczne jarmarki oraz cotygodniowy targ. Kwitło też życie umysłowe. W XVI w. na Akademii Krakowskiej studiowało 119 bieczan. Do najsławniejszych z nich należy Marcin Kromer - historyk, geograf, dyplomata, sekretarz królewski i biskup warmiński.
Dziś Biecz jest miastem zabytków, świadectwem minionej świetności i pomyślonści jego obywateli. Wiele z nich to zabytki świeckie i sakralne najwyższej klasy. Należy do nich późnogotycki kościół pw. Bożego Ciała, słynna biecka fara, niegdyś kolegiata. Wyposażenie wnętrz stanowią gotyckie, renesansowe i barokowe obiekty - chrzcielnica z 1459 r., gotyckie i renesansowe stalle, muzyczny pulpit z 1616 roku oraz obraz "Zdjęcie z Krzyża" z poł. XVI w. Jeden z najcenniejszych zabytków malarstwa sakralnego renesansu włoskiego. Nad miastem góruje wieża ratuszowa z XIV w. z barokowym hełmem i tarczą zegarową z tamtego okresu. W podziemiach wieży znajdują się lochy dla skazańców oraz izba tortur. Pozostały w Bieczu resztki średniowiecznych murów obronnych, baszty, gotycki szpital oraz tzw. gród - rezydencja starostów bieckich i sądu grodzkiego. W latach 1667-76 urzędy te piastował Wacław Potocki, najwybitniejszy poeta polski epoki baroku. Bogatą historią miasta ilustruje muzeum bieckie mieszczące się w XVI-wiecznej kamienicy, zwanej Domem Kromera oraz w tzw. Domu z Basztą - kamieniczce Barianów-Rokickich z XVI w., gdzie umieszczono eksponaty obrazujące historię aptekarstwa, a w przylegającej baszcie prezentowana jest ekspozycja bieckiego rzemiosła. Ma też Biecz swoją legendę o założycielu miasteczka, zbóju Beczu. Tę kleczdę przypomina Dom Becza - piękna XVI-wieczna kamieniczka mieszczańskiej rodziny Chodorów, z obszerną sienią zajezdną oraz stylową kawiarnią "U Becza".
Najnowszą historią Biecza ilustrują trzy przyfrontowe cmentarze wojenne z czasów operacji Gorlickiej oraz zupełnie współczesna zabudowa północnej części rynku ( efekt licznych pożarów trawiących to miasteczko w XVIII i XIX wieku.)